W dążeniu do doskonałości
W dążeniu do doskonałości nie ma granic. Sadownik chciałby, aby jego Inflancka owocowała co roku nie na jednej połowie drzewa, ale na całym drzewie, na każdym konarze, na każdej gałązce. Można i do tego doprowadzić przy pomocy ręcznego przerywania czy też przerzedzania kwiatów, ale trzeba tu zastosować bardziej pomysłową strategię. Wiadomo, że przy obfitym kwitnieniu wystarczy, by zaledwie 5-10% kwiatów zawiązało owoce, a plon będzie dostateczny. Usuńmy więc nadmiar kwiatów. W każdym gronie jest ich najczęściej po pięć, zostawmy więc po jednym, a usuniemy w ten sposób 80%. Też jeszcze trochę za wiele pozostało. Usuńmy jeszcze może nie połowę, ale przynajmniej 25% z tych pojedynczo pozostawionych kwiatów. Efekt będzie taki, że drzewo zamiast 200 kg drobnych owoców da nam 120.-140 kg owoców dużych, pięknych i wcale tym wyczynem się nie wyczerpie. Dwa jabłka 100-gramowe bardziej wyczerpują drzewo niż jedno 200-gramowe. I w jednym, i w drugim jest po 10 nasion, a są one tak samo duże w małym jabłku, jak i w dużym. Najbardziej zaś wyczerpują drzewo właśnie nasiona, a nie miąższ owoców. Tak więc drzewo, które po przerzedzeniu dało 120, czy nawet 140 kg owoców, wcale nie wysiliło się nadmiernie i zakłada pąki na przyszłoroczne owocowanie. Można więc przez ręczne przerzedzenie kwiatów osiągnąć ideał: równomierne coroczne owocowanie drzewa na wszystkich konarach i wszystkich gałęziach.
valfrejus | wróżby |