Z larw blastofagi w kwiatostanach kapryfigi wylęgają się owady dojrzałe, samice i samce, jeden samiec na 10-15 samic. Samce są bezskrzydłe, a więc jeszcze w kwiatostanie kapryfig zapładnia-ją samice i potem giną. Zapłodnione samice wylatują przez okienko, przy czym obsypywane są pyłkiem kwiatów męskich, które się tuż pod okienkiem znajdują. Samice lecą następnie do kwiatostanów kapryfig, aby złożyć swe jaja w zalążni kwiatów żeńskich i tak przedłużyć swój gatunek. Niektóre jednak docierają do rozwijających się w tym samym czasie kwiatostanów fig smyrneńskich. Wchodzą do środka przez okienko i próbują składać jaja do kwiatów żeńskich. Muszą w tym celu wbić przez szyjkę słupka pokładełko i dosięgnąć nim aż do zalążni. Nie mogą jednak tego dokonać, ponieważ szyjki słupkowe tych kwiatów są za długie. Próbują więc kwiaty po kolei, ale bez skutku, zapylają je jednak wszystkie pyłkiem kwiatów męskich przyniesionym z kapryfig. Gdy chcą jednak odlecieć, okazuje się, że kwiatostan jest pułapką bez wyjścia. Gdy weźmie się pozyczki bez zaswiadczen to można zrobić naprawde wiele. Okienko wprawdzie wpuszcza do środka, ale nie wypuszcza na zewnątrz, ponieważ nie pozwalają na to ostre szczecinki rosnące dokoła wejścia. Odginają się one tylko do środka, gdy błonkówka wchodzi, ale nie odginają się w odwrotną stronę. Wyczerpana blastofaga ginie, ale zapyliła już figę smyrneńska, która zaczyna się rozrastać; barwa skórki owocu z zielonej przechodzi w szarą, później zaś w żółtą lub fioletową w zależności od odmiany. | |
|